czwartek, 25 grudnia 2014

Od Sylvanas cd. Jake'a

Jake stał jak wryty patrząc się na nią. Pomachała mu ręką przed twarzą, chłopak nawet nie zareagował.
-Przesadziłam?- wyparzyła nagle z lekkim uśmiechem.
Skinął głową czerwony jak burak.
-Wyglądasz jakby głowa miała ci zaraz wybuchnąć.- mruknęła. -A teraz powiedz co to za biedaczka?!- jej ciekawość nie miała granic.
-Nie jestem zakochany!-krzyknął na jednym wdechu.
-To co mi zrobiłeś jak spałam?- skrzyżowała ręce na piersi i zerknęła na niego podejrzliwie.
-Nic!
-Kłamiesz, kłamiesz i jeszcze raz kłamiesz.
-Nie kłamię!- nadal się nie przyznawał.
-Kłamiesz!
-Czemu robisz mi wspak?!- warknął wnerwiony jej ciekawością.
- Po prostu powiedz i dam ci spokój.-uśmiechnęła się szyderczo wyczekując odpowiedzi.
Odetchnął spokojnie i jedną rękę położył jej na ramieniu.
-A teraz słuchaj uważnie... nie zakochałem się w nikim i nic ci nie zrobiłem, zrozumiałaś? Może mam powtórzyć?- powiedział ze stoickim spokojem.
-Kłamiesz.- burknęła.-Nie jestem zadowolona twoją postawą.
-Postawą? To ty mi trujesz dupę o jakieś zakochanie!- odwrócił się i gdy chciał wejść do gabinetu blondynka złapała go za rękę.
-To widać Jake, widać i słychać. Jesteś nieobecny wzrokiem, dużo się zastanawiasz.- oznajmiła.
-I tak Ci nie powiem.- szepnął, wyrwał rękę z jej uścisku i wszedł do gabinetu (nie wiem czemu wszystko dzieje sie tam XD), zamknął za sobą drzwi.
-Oj no weź! Co ci się stanie jak powiesz!- pociągnęła za klamkę.
-Odwal się!- krzyknęł poirytowany.
Wyjęła z kieszeni jego srebrny klucz, który znalazła i otworzyła drzwi. Ten od razu zerwał się z fotela.
-Zostawiłeś u mnie klucz geniuszu- machała nim w jednej ze swoich lepkich łapek :3.
-Wyjdź.
Usiadła po turecku na środku gabinetu.
-Nie. Powiedz albo będę Cię nękać.- podniosła dumnie głowę.
<Jake? XD I jak tu jej nie kochać? XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz