Mój uśmiech stał się tajemniczy. Rozłożyłem ręce w geście bezsilności.
- Przecież nic się nie stało. Facet na tym nie stracił. Ty masz co chciałaś. Mi bez jakiejś szczególnej różnicy.
Upiłem łyk kawy. Przynieśli nasze zamówienia. Skinąłem głową i nadal patrzył em na Alieen. Oparł em się wygodnie,delektując się kawą.
- Widzę że ktoś tu lubi czekoladę.
- A ty krem. - odcięła się.
Zaśmiałem się cicho.
- Co racja, to racja.
Zabrałem się za deserek.
<Alieen? xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz