piątek, 26 grudnia 2014

Od Sebastiana Cd. Aryi

-Nie chciałabyś wiedzieć...
Lestat wpadł na świetny pomysł. Po prostu good idea -.-.
- To jej pokarzmy.
Palnąłem się w czoło,a jego strzeliłem skrzydłem.
-No dooobra. Podaj rękę.
Westchnąłem. Wykonała polecenie,a ja zamknąłem ją w stalowym uścisku,żeby się nie wyrywała. Granatowe światło przedzierało się między palcami,gdy darowałem jej cząstkę mocy zwaną po prostu Wzrokiem.
Zamrugała,widząc inaczej. Widziała teraz aury,a nawet będzie widziała Zmory. Czarnych duchów rozrywających dusze bez ochrony. Cholerka. Puściłem jej rękę.
-Widzisz swojego aniołka? -Zapytał wesoło Lestat. - możesz z nim porozmawiać.
-Co?- zapytało oszołomiona.
Mały świecący blask wielkości piłki do tenisa ziemnego.
-Jestem Grace.
Cichy piskliwy głosik,kazał się odwrócić Aryi.
-O boże.
-Sam ci ja przydzieliłem!
Blondyn cieszył się jak dziecko.
-Conanesca przydziela aniołów stróżów ,a ja zacinam dusze bez przyszłości lub na rzecz wyższego dobra.
Zamach na szpital w którym zginie pół milionów ludzi, ciach,wysyłam podobnych nam którzy zacinają zamachowca. Jesteśmy tajemnicą,kryjemy się pośród ludzi. Moc upodabnia nas do ludzi.

<Arya? :3>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz