Uśmiechnął się nieznacznie i bardzo starał się nie spoglądać na jej ładne ciało prześwitujące przez mokrą sukienkę. Było ciężko. Baaardzo.
-Szczerze mówiąc, zgubiłem się. -powiedział rozglądając wokół.
Polana była piękna, idealne miejsce osamotnienia. Gdyby nie odrażające słońce sam chętnie by tu odpoczął. Odważył się na nią spojrzeć. Przynajmniej na twarz. Była bardzo ładna nawet jak w jego mniemaniu. Wydawała się delikatna, a ciepły kolor włosów pasował do niej. Niestety nie wydawała się przekonana. Nie mógł jednak powiedzieć całej prawdy. Kto wie skąd jest i kim?
-Ciekawe miejsce, pierwszy raz je widzę. -powiedział by zmienić temat.
-Nie jest zbyt uczęszczane. - doszedł go jej głos.
Miał miłe brzmienie. Spojrzał na nieznajomą i uśmiechnął się lekko.
-Często tu przychodzisz? W sensie czy znasz okolicę? -zapytał chcąc podtrzymać rozmowę.
Nie odpowiedziała, przeszła jednak kawałek w pobliże wysokich krzaczków. Zapewne chciała się skryć przed jego wzrokiem co było niepotrzebne. Gdyby chciał się na nią rzucić już by tu nie stała. Podszedł do jeziorka i uzupełnił pusty już bukłak. Teoretycznie nie potrzebował jedzenia i picia ale czasami czuł, że powinien sprawiać jakieś pozory. Nieumarli odżywiali się inaczej.
-A tak poza tym jestem Tibor. -przedstawił się ale nie podszedł do niej bliżej aby nie spłoszyć.
<Hori? :3 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz