poniedziałek, 22 grudnia 2014

Od Tibora - Cd. Narcyzy

Pokręciłem z uśmiechem głową i ukradkiem rzuciłem na dziewczynę zaklęcie tarczy. Może uratuje jej życie? Jak nie to przynajmniej będę miał czyste sumienie. Spojrzałem na ducha.
- No to czego możemy się spodziewać?
Przybrał dziwną minę jakby mnie nie słuchał. Miałem coraz większe podejrzenia.
- Narcyzo? - zacząłem widząc, że mag nadal mnie ignoruje.
- Mhm?
- Uwa... - nie zdążyłem.
W jej stronę ze ścian popędziły płonące kule. Dziewczyna zakryła się dłońmi ale atak był tak szybki, że nie zdołała rzucić zaklęcia. Pociski rozbiły się z sykiem o tarczę którą wcześniej przywołałem. Spojrzała na mnie zdziwiona. Chwyciłem ducha i przypadłem do ściany. Byłem nekromantą, więc mogłem go dotknąć.
- Mów prawdę! Chcesz nas pozabijać!
- Nie.
Jego głos był nienaturalnie spokojny. Może oszalał? Rozmyślania przerwał mi głuchy ryk z sąsiedniego korytarza. Spostrzegłem, że zmierza ku nam stado rozpędzonych pająków. Obrzydlistwo... Zabiją nas gdy tylko dotrą.

<Narcyzo? ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz