poniedziałek, 1 grudnia 2014

Od Vierry CD Malthaela

Miała jeszcze nogi, których niestety nie mogła wygiąć pod takim kątem aby mu przyłożyć. Czy była czerwona? Owszem, ale z wściekłości. Czy ją zawstydził składając kolejny pocałunek na jej karku? Raczej nie. Vierra należała do dziwnego typu kobiet, które traktują coś takiego jak normę. Kilka(może kilkanaście...) razy sama pocałowała mężczyznę, tylko po to żeby sprawdzić jego męskość? Tak, męskość. Ma na tym punkcie coś na podobe obsesji ale o tym może kiedy indziej...
-Puść mnie-powiedziała próbując się wyrwać.
-Czemu miał bym cię puścić?
-Bo ci kurwa jebany, pierdolony demonie tak każę!-wrzasnęła. Włączył się jej tryb matki polki... Szarpała się z nim jeszcze dłuższą chwilę, nie chciała używać już magii, zużyła jej dziś zbyt dużo, mogło by się to źle skończyć dla jej zdrowia. Wściekłość przeszła w bezradność, uległość, nieme błaganie. Co z tego że nie było prawdziwe? Vierra to dobra aktorka i lubiła z tego talentu korzystać.
-Maltuś...-szepnęła załamującym się głosem. Łzy napłynęły jej do oczu.-Zostaw mnie...

<No Maltuś? Wątpię żeby uwierzył ale spróbować zawsze można XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz