Spojrzałem na chłopaka.
- Po co za mną lazłeś? - spytałem.
- Ja? Leźć za Tobą? Niby po co? - burknął.
- Nie wiem. Ty mi powiedz. - wzruszyłem ramionami.
- Pff..
- Mam lepsze zajęcia, niż łażenie za Tobą.
- A poza tym, nie muszę Ci się z niczego spowiadać. - warknął.
Westchnąłem.
- Ech... ludzie z wami tylko same problemy...
<Sebastian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz